Yorkowy Portalik-Forum
Forum Yorkowego Portaliku - wszystko o Yorkshire Terrier i nie tylko.

Wychowanie i szkolenie. - Coś o siusianiu w domu ...

Kamilka - Czw 30 Cze, 2005 19:05
Temat postu: Coś o siusianiu w domu ...
Częstym problemem związanym z wychowaniem Yorka jest oduczenie go załatwiania swoich potrzeb fizjologicznych w domu. Oczywiście każdy właściciel ma na ten temat inne zdanie - jedni nie wyobrażają sobie by ich pies załatwiał się w domu a innym to nie przeszkadza.
Dlatego też dla zwolenników poglądu iż pies powinien się załatwiać tylko na dworze przygotowałam kilka wskazówek które mogą wam pomóc go tego nauczyć.

Jak oduczyć psa załatwiania swoich potrzeb fizjologicznych w domu:

Po pierwsze: podstawowy błąd to karcenie psa. Nie wolno bić i krzyczeć na psa gdy nabrudzi w domu. A to dlatego że pies będzie miał uraz do załatwiania się przy właścicielu i na dworze nigdy tego nie zrobi. Będzie się z tym chował, albo to chował(po kątach lub nawet do własnego legowiska).
Zamiast tego wystarczy powiedzieć stanowczym głosem "nie wolno" lub "Fee" - w ten sposób wyrazimy swoje nie zadowolenie nie wyrażając przy tym agresji.

Po drugie:
przez żołądek do posłuszeństwa. Za każdym razem, gdy choć troszeczkę piesek wysiusia się poza domem dajemy psu przysmak, ciasteczko lub coś za czym pies przepada.

Po trzecie:
przed spacerem podajemy psu dużo wody, no chyba że nie chce ,i chodzimy z nim tak długo aż się załatwi. Potem szybko smakołyk i zabawa. Niech zrozumie, że jesteś z niego w tym momencie zadowolona/ny.

Pamiętaj: NIE BIJ, NIE KRZYCZ, CHWAL, BAW SIĘ I BĄDŹ WYTRWAŁA/ŁY. Jeśli chcesz powiedzieć psu, że źle zrobił wystarczy poważnym i groźnym tonem powiedzieć "NIE WOLNO". Nigdy nie podnoś ręki na psa. Jest na tyle inteligentny że zrozumie twój głos.

Chcąc nauczyć szczeniaka załatwiania się poza domem :


Trzeba pamiętać o paru ważnych zasadach - szczeniak zawsze chce się załatwić po:
1. obudzeniu;
2. jedzeniu;
3. zabawie;
4. jak ktoś przyjdzie;
5. z radości;
6. z nerwów.
Zawsze wtedy trzeba z nim wyjść na spacer, poza tym pamiętajmy za załatwienie się na dworze nagradzamy smakołykiem i chwalimy. Nigdy nie można się złościć. Należy spokojnie podejść, podnieść zwierzątko i wyjść z nim na spacer lub odwróci jego uwagę od tego co w tej chwili robi np. poprzez wzięcie smyczy, to jest hasło do spaceru i powinien przestać, dobrze działa także puszka z monetami w środku, gwałtowny dźwięk spowoduje chwilową dezorientacje psa i pozwoli nam go zabrać na spacer, pamiętać trzeba o bardzo dużym pochwaleniu psa po załatwieniu się na dworze.

Natomiast dla osób nie mających zbyt dużo czasu na spacery z psem najlepszym rozwiązaniem jest:

Jeśli masz suczkę:
Kuweta - powinna mieć podwójne dno. Niczym jej nie wypełniamy. Pierwsze dno na które piesek sika ma dziurki. Przez te dziurki mocz wpływa na drugie dno. Dlatego tam gdzie wchodzi piesek jest zawsze sucho i nie trzeba myć kuwety po każdym załatwieniu się suczki, a tylko np. raz dziennie i to nie dokładnie - przynajmniej na początku gdyż ma ona pachnieć tak, aby zachęcić psa do szybszego załatwienia swoich potrzeb.

Przystosowanie pieska do korzystania z kuwety zaczynamy od usunięcia z domu wszelkich gazet, dokładnego zatarcia miejsca na podłodze gdzie sunia lubi się załatwiać. Można dodatkowo wypryskać te miejsca środkiem Beapharu, odstraszającym psy od tych właśnie miejsc. Druga porada to sposób, który podobno działa na to, żeby tkaniny nie trzymały zapachu moczu: każde siki, kiedy jeszcze są świeże, oblej porządnie octem spirytusowym. Podobno to neutralizuje zapach moczu. Potem musisz oczywiście dobrze spłukać wodą, bo inaczej cały dom będzie śmierdział octem. Ale jeżeli tego nie robisz, tylko wycierasz te siuśki z wierzchu nie spłukując "na wylot", to Twoje dywany na pewno dla psa pachną jak idealna siusiarnia i żadna kuweta ani nic innego nie będzie temu równe.


Po zabawie, po snie, po jedzeniu wsadzasz sunie do kuwety i wydajesz komendę np. zrób siusiu, albo jakąś inna. Oczywiście suczkaa nie robi ot tak siusiu, tylko marudzi w tej kuwecie ... Musisz być cierpliwa/wy, baaardzo cierpliwa/wy. Potem pochwała i nagródka.

I pamiętaj, minie trochę czasu zanim pies zacznie sam chodzić do kuwety. Na początku to Ty musisz pamiętać aby psa, albo wyprowadzić, albo wsadzić do kuwety.
I nagradzaj, nagradzaj i jeszcze raz nagradzaj.

Trzeba jednak pamiętać że kuwety są dobre tylko dla suczek dlatego że piesek podnosi łapkę przy siusianiu i mógł by obsikać ścianę lub inny pionowy przedmiot.

admin - Czw 30 Cze, 2005 19:10

Kamilko ten temacik jest bardzo przydatny i ciekawy, dlatego zostanie umieszczony na Yorkowym Portaliku w dziale porad :mrgreen:

Zgadzasz się ??? :wink:

bascha.p - Czw 30 Cze, 2005 20:40

TAK.TEMAT BARDZO PRZYDATNY .Moj Niko w bardzo szczegolny sposob monituje ze chce wyjsc na dwor ! zaczyna trzepac tylnymi lapkami i wyglada to tak jakby szykowal sie do tanca rzuca tylne lapki raz w lewo raz w prawo.bardzo smiesznie to wyglada i wtedy wiem ze chce zrobic kupke.Z siusianiem byly klopoty na poczatku jak zkazdym szceniaczkiem ale .. Nikko1 nie zawsze informowal nas ze chce wyjsc i zdarzalo mu sie ze nasiusial w domu.Byl to straszby leniuszek, wiec dalam mu w lecie poduszeczke ztworzywa sztucznego na balkon polozylam na kocyk i tam sobie chodzil nawet jak nikogo nie bylo wdomu.Nasiusia bardzo malo wiec nie ma problemu , wszystko piore regularnie Ten Niko tez chodzi sobie tam ale wiecej informuje ze chce wyjsc i bardzo lubi wychodzic na spacerki.wychodze znim srednio co 3-4godz. nauczylam go tak od malego i chodzimy a ze on wie ze tylko kwiknie i pancia pojdzie wiec robi to regularnie i nie mam problemu z zalatwianiem sie w domu!Pamietam jak Nikus poszedl kiedys na spacer jako szczeniaczek kilku miesieczny i chcial podniesc nozke po raz pierwszy do siusiania jak to robia juz duze psie chlopaki i sie przewrocil...... ale sie usmialm a on biedny nie wiedzial co sie stalo??? zawsze nagradzalam psy i robie to do dnia dzisiejszego,po kazdym spacerku lub w trakcie dostaja nagrode i zawsze chwale jakie madre psiaczki a Niko idzie czasem taki dumny ze nawet glowy nie odwroci hahahah :D :D :D :D i wie ze jest chwalony zreszta on ,jego ciagle ktos piesci, chwali i on dumny jak paw!!ale to Niko! moj Niko!!
Kamilka - Pią 01 Lip, 2005 21:56

Zawsze gdy piesek po raz pierwszy podniesie nóźkę przy siusianu sprawia wielką radość swoim właścicielom. :D
Co do wieku kiedy piesek podnosi po raz pierwszy nóżkę przy siusianiu, to słyszłąm że niektóre psy podnoszą ją już w 10 tygodniu życia :shock: a niektóre dopiero w 10 miesiącu. :D

HARUSZKA - Pon 08 Sie, 2005 10:25

ja zarowno Fuge ( mojego poprzedniego psa) jak i Fifi oduczalam siusiania w domu .

Nie wyobrazam sobie psa sikajacego po meblach czy juz nawet w kuwete.

Jak nasiusialu to pukalalm je po ogonku i mowilam " co zrobilas" Feee nie ladnie !!!!

jak to nie pomagalo delikatnie nachylalm psa pysk w "siuski" by poczul ze brzydko pachna i ze to jego i zabieralam natychmiast pod drzwi . i psa lapa drapalam w drzwi.

jak to nie pomagalo dawalam lekkiego klapsa .

nauka siusiania to dluuga i wytrwala praca.

z psem trzeba dosc czesto wychodzic 9 zawsze po jedzeniu0 i chodzic tak dlugo azsie wyssiusia (cvzy zrobi kupe).

zatem niewielkie klapsy sa wskazane w przypadku moich psow to pomoglo. ale przede wszystkim trzeba byc cierpliwym

Agusia - Sro 10 Sie, 2005 11:19

moj jest narazie malutki, ale jak jest na polu to nie sika tylko trzesie sie z zimna to biore go z powrotem do domu no i ..........zalatwi sie wted w domu wrrrrrr, daruje mu jeszcze to bo ma dopiero 2 msc ale jak tylko pogoda sie poprawi to zabieram sie do nauki bo narazie to tak jesienno za oknem
Kamilka - Sro 10 Sie, 2005 15:57

Agusia - 2 miesiące? To jeszcze maleństwo! :D A tak z ciekawości zapytam jakiej rasy jest Twój piesek? Bo Yorczki nie mogą wychodzić z domu wcześniej niż 3 miesiące czyli po ostatnim szczepieniu no i okresie kwaranntanny..... :roll:
Agusia - Czw 11 Sie, 2005 15:04

Wychodze z nim tylko jak jest cieplo, tam jeszcze na starcyh smieciach latal caly dzien w ogrodku z cala gromadka. U mnie juz tez buszuje w trawie oczywiscie jak jest chlodno siedzi w domu.
Kamilka - Czw 11 Sie, 2005 22:39

Agusiu z tego co się orientuje to szczeniak nie może wychodzić z domu przed ukończeniem 3 miesięcy - 3 szczepienie a ponadto po każdym szczepieniu powinien odbywac kwarantanne - całkowite odizolowanie od obcych ludzi, butów, innych psów....
Agusia - Pią 12 Sie, 2005 18:29

w przyszlym tyg skonczy 3 msc, w piatek idzie na ost szczepienie i wtedy go "odetne" od swiata. Naraze jest pogoda, ladnie sobie biega w trawce, nic sie nie dzieje
Kamilka - Pią 12 Sie, 2005 22:05

No ale piesk nie powienien ruszać się z domu dopuki nie skączy ostatniego szczepienia, tak samo jak powinien unikać kontaktu z obcymi psami........poprostu jak narazie masz szczęście że psiak na nic nie zachorował i oby dalej tak było - żeby w przyszłości to czasem nie wyszło....
Mario - Pią 26 Sie, 2005 15:07

Mam pytanko. Chciałbym moją sunię nauczyć zalatwiania sie do kuwety, ale czy mozna sobie pomoc takim płynem, który zacheca do zalatwiania sie tam, gdzie sie nim poleje(nie wiem czy takie coś istnieje)? moglbym polac kuwetke :) aha, jeszcze jedno. ile szczeniak musi miec szczepien pdstawowych??pozdrawiam (sory za offtopic :) ) )
bascha.p - Pią 26 Sie, 2005 18:58

Mario!1 oczywiscie sa plyny zachecajace psy do zalatwiania sie w okreslonym miejscu! lae czy to rozsadne?? pies musi wyjsc na spacerek nawet taki maly jak york i pomysl kuwetki raczej odradzam, chyba ze ma to byc forma zalatwiania sie psa pod nieobecnosc domownikow.Ale spacerki sa obowiazkowe..Co do szczepien pies musi byc regularnie odrobaczany i to juz od najmlodszych chwil jego zycia, pozniej szczepienie ochronne jest kilka rodzaji szczepien moj mial w 2 miesiacu zycia szczepienie przeciwko Parowirozie, Nosowce, zakaznemu zapaleniu watroby, ,Pozniej powtorzone te same + doszly mu leptospiroza,i kaszel psii kornowiroza, to bylo w marcu i za jakis czas znow powtorka tych szczepien.Powinno pozniej sie szczepic tylko raz w roku a im pies starszy mozna szczepic co 2 lata bo taka odpornosc daja te szcepienia. Musisz jednak pamietac o tym ze przed szczepiniami trzeba psa odrobaczyc i za okolo tydzien dopiero szczepic.
Regularne szczepienia i odrobaczanie sa bardzo wazne.
Pozdrawiam.bascha.p

Kamilka - Pią 26 Sie, 2005 20:14

Mario - jeśli chcesz się dowiedzieć czegoś więcej zapraszam do odwiedzenia Yorkowego Portaliku (wystarczy że klikniesz na ten link) lub także do poszukania informacji na Naszym Forum w dziale "Weterynaria" w temacie "Szczepienia szczeniaków"
amelia - Pią 16 Wrz, 2005 22:18

Witam!York moich rodziców, niestety siusia w domu. Ale trafił do nich w wieku 6 mies.Teraz czekam na szczeniaczka-pieska,co do którego mam poważne plany-zero sikania w domu-pod moja nieobecność kuweta. Czy to się uda?Sikanie do kuwety?Jeśli mam taki zamiar-to jak tego uczyć-jednocześnie dwór i kuweta?Bo ten dorosły piesek york moich rodziców,czasem sika jak sunia.Więc może czasem i pieska można nauczyć załatwiania do kuwety. powtarzam-w sytuacjach awaryjnych...
Aneta - Nie 18 Wrz, 2005 13:52

Czesc ! Nasza psiunia dość szybko nauczyła sie nie sikać w domu( sunia). Ale często wychodziliśmy z nią na dwór, po każdej drzemce i każdym posiłku. Najgorzej było po całej nocy, bo trzeba było rano gonić z nią (czasami nawet o szóstej ), teraz wychodzi cztery razy dziennie. O 7, 12, 17, 22 i tak jest dla niej najlepiej. I dla nas też.
Na początku była uczona robić na gazatę( bo przez 4-mce nie wychodziła z domu) dopiero po wszystkich szczepieniach ,zaczęłam ją uczyć na dworze. Są specjalne preparaty ,do kupienia w ,,psiowych " sklepach ,które pomagają w nauce siusiania. Albo przyciągają w jedno miejsce ,albo wręcz odstraszają . Jeżeli pies zacznie sikać w domu ,to przeważnie chodzi zawsze w to samo miejsce. Trzeba je dokladnie umyć, bo będzie tam wracać. I nic nie pomoże.

Agusia - Czw 22 Wrz, 2005 22:23

Co do tego czy piesek w domu podnosi noge do sikania to szczerze mowiac nie zdarzylo mi sie nigdy cos takiego z poprzednim pieskiem. zawsze w sytuacjach awaryjnych robil kaluze na srodku kuchni najczesciej bo tam byla wykladzina a nie dywan. Jak wchodzilam do domu i mnie nie wital to znaczy ze zrobil niespodzianke i glupio mu bylo . Moj obecny piesek sika jeszcze w domu ale ma dopiero 3 msc z hakiem parodniowym wiec nie jest to jeszcze grzechem aczkolwiek latal z nim na smyczce i bywaja takie dni ze nie narobi nic w domu tylko wszystko na trawce zostawia. Jest jeszcze mlodziutki wiec wszystko przed nami.
A tak nawiasem mowiac to w/g mnie nie ma wiekszego znaczenia czy to jest york czy jamnik czy wilczur, pies jak pies, kazdego da sie oduczyc tylko cierpliwosc poplaca:)

Mario - Wto 15 Lis, 2005 15:49

Heloł dzieki za info :) zrezygnowalem z kuwety, przyjalem inna taktyke:) wychodze z moją psunią co godzinę na dwór,żeby nie zdazyla narobic w domu. po jakims czasie zwieksze to do 2, 3 godzin :) jak mnie nie ma w domu to ktos innny wyjdzie bo zawsze w domu ktos jest :mrgreen:
Pozdro M.

irma - Sob 03 Gru, 2005 00:41

moja cudowna sunia jest u nas od tygodnia - sika i itd. gdzie popadnie - 4 razy udało mi sie, by zalatwiła swoje potrzeby w kuwecie - nie wiem jak mam postepowac dalej - ile potrwa nauczenie jej wiadomo czego, bo na święta jade do mamy i chciałabym, by moja sunia cos sie nauczyła
MadziaLakus - Sob 03 Gru, 2005 15:58

Irmo.. Mały psiak czasem gdy zajdzie mu taka potrzeba na siusianie, daje znać np. kręcąć się w koło, skomląć itd.. Wtedy podnieś pieska i połóż go na gazetkę lub do kuwety. Przytrzymaj dopóki nie zrobi siku :) Jesli zrobi nagrodź ją jakimś smakołykiem :) Mój tak się uczył i przyniosło to niesamowicie szybkie efekty :)
isabelle - Pon 26 Gru, 2005 15:30

ja z moim psiakiem wychodzę kilka razy dziennie.Ma 4,5 miesiąca,zdaża mu się czasami zlać się nie tam,gdzie trzeba,ale to dlatego,że on wogóle nie szczeka!!
Nie daje żadnego znaku że chce wyjść na pole,staje tylko przed drzwiami na balkon i sobie patrzy..jak nikt nie przyjdzie w porę,to on sobie spokojnie idzie i załatwia gdzieś INDZIEJ..

YORKJUSTI - Wto 27 Gru, 2005 23:27

Luna trafiła do mnie bez szczepień więć musiałam poradzić sobie z siusianiem i nauczyła się w łazience bo lepiej tam to posprzątać z płytek.

Za karzdym razem jak zrobiła w pokoju to dostawała małego klapsa i mówiłam jej fuj poczym zaprowadzałam do łazienki i tak się nauczyła.
Było mi jej żal bo za każdym razem jak po niej krzyczałam to aż cała sztywniała .

Teraz jesteśmy szczęśliwe bo nikt na nikogo nie krzyczy :P :P :P :P

irma - Sro 11 Sty, 2006 00:31

nistety ja nadal mam problem, moja sunia ( 3 miesieczna) oczywiscie spi ze mna na podusi obok mojej glowy a ja czuwam w nocy jak przy dziecku, budze sie na kazdy ruch, i jak mi sie uda to ładuje ją do kuwety i robi wtedy pieknie siusiu i dostaje za to smakołyk - zazwyczaj jest to ok. 4 godziny nad ranem, ale w dzien raz idzie do kuwet, a zazwyczaj siusia gdzie popadnie, co mam z tym zrobic ??????? o 7 godzinie wstaje moja corka do szkoly, wtedy ponownie aduje sunie do kuwety, czekam czasem 15 minut i nic, po czym sika gdzie popadnie, prosze o rade co z tym zrobic, jest chyba za mala na spacery w te mrozy
pozdrawiam goraco

YORKJUSTI - Sro 11 Sty, 2006 21:40

Mi się wydaje że to wszystko jest w psie
Ja ma dwa psy Lunę rawie 4 miesięczną i młodą suczkę która dziś skończyła 2 miesiące
Luna bardzo szybko nauczyła się sikać a ta druga to jak kloć kąpletnie nic nie kuma
Stoję nad nią i czekam jak zrobi a ta patrzy się na mnie jak na debila
Dziś ją mąż głaskał a ona nam się na pościel zlała okropnie krzyczał zwłaszcza na mnie

Kamilka - Czw 12 Sty, 2006 22:13

YORKJUSTI - muszę powiedzieć że to dosć dziwne bo przeważnie gdy jest właśnie taka sytuacja jak ty masz, czyli 2 psy - jeden starszy a drugi młodszy, to młodszy natychmiast się uczy gdyż obserwuje i naśladuje tego starszego, znającego już zasady, reguły no i to jak sprawić przyjemność swojej pańci :D :D
YORKJUSTI - Pią 13 Sty, 2006 11:05

Bo ty Fiony nie znasz tak ją nazwałam
To jest taki kloc że szkoda gadać
Luna jak robiła kupkę na początku w pokoju to robiła na parkiecie a Fiona tylko na dywanie
Ale dziś coś drgneło bo Fiona zrobiła kupkę na progu ubikacji więć zmieża coraz bliżej celu
Chyba trzeba to oblać

:drinkers: :drinkers: :drinkers: :drinkers: :drinkers: :drinkers: :drinkers: :drinkers: :drinkers: :drinkers: :drinkers: :drinkers: :drinkers: :drinkers: :drinkers: :drinkers: :drinkers: :drinkers: :drinkers: :drinkers: :drinkers: :drinkers: :drinkers: :drinkers: :drinkers: :drinkers: :drinkers: :drinkers: :drinkers: :drinkers: :drinkers: :drinkers: :drinkers: :drinkers: :drinkers: :drinkers: :drinkers: :drinkers: :drinkers: :drinkers: :drinkers: :drinkers: :drinkers: :drinkers: :drinkers: :drinkers: :drinkers: :drinkers:

Pegazia - Czw 09 Lut, 2006 17:32

Moja Pipi narazie załatwia sie gdzie chce ale w mieszkaniu sa kafelki i panele więc tylko chodze za nią i ścieram. Myśle że w końcu musiałabym jej wskazać jedno miejsce do załatwiania swoich potrzeb w przeciwnym razie dalej będe latać z tą szmatą po całym mieszkaniu :P
Kamilka - Czw 09 Lut, 2006 17:57

Pegazia - no to już najwyższy czas na nauke. Nie ma po co więcej zwlekać - im szybciej tym lepiej :D Tylko pamiętaj : Dużo cierpliwości :D
Maxi - Sob 18 Lut, 2006 21:40

Ja mojej Pipi ze starego dywanu wyciołem taki prostokąt i ona tam sie załatwia :) .
Kamilka - Sob 18 Lut, 2006 21:54

Maxi - a jak podczas prania, normalnie pierzesz ten dywan? Nie rozwalił się w praniu, nie rozleciał? Bo to trzeba chyba często prać?
Pegazia - Nie 19 Lut, 2006 15:28

Kamilko jeśli chodzi o moja Pipi heh widze że Maxi też tak nazwał swojego psa to już są efekty. Załatwia się na gazety chociaż jak ją nie przypilnuje to woli kafelki lub panele :D
Kamilka - Nie 19 Lut, 2006 15:59

Pegazia - no to gratuluje!!! :D
Yorki są bardzo inteligentnymi psami i gdzy nikt nie widzi często broją, w tym przypadku mogą szukać miejsca do siusiania poza gazetami :wink: , ale gdy tylko zobaczą że właścicle przyszedł i się na nie patrzy jakimś cudem zawracją i załatwiają sie na gazety a nie na planowane kafelki :lol:

katia - Nie 12 Mar, 2006 20:50

hejka moj piesio ma juz ponad 4 m-ce i tez zdarza mu sie zaltwic gdzie popadnie,...ale coraz rzadziej :D najczesciej jak zostaje sam.jak jestem w domu to jak chce wyjsc poprostu siada przedemna i szczeka tak dlugo az zrozumiem o co mu chodzi :) ostatnio jednak pod moja nieobecnosc nasikal i chyba ze strachu wytarl te siuski soba bo jak wrocilam to byl caly mokry i smierdzial :D pierwszy raz mu sie zdarzylo,nie mam pojecia czy to normalne?
Kamilka - Nie 12 Mar, 2006 21:50

Katia - bez obaw. Yorki to bardzo inteligentne psy jak również uczuciowe. One doskonale wiedzą kiedy nabroją. I kiedy czują się "winne" skulają ogon pod siebie, chowają się np pod łóżkiem aby pani się nie gniewała, bądż też mogą chcieć zatrzeć ślady tak jak zrobił to Twój Tofi. Ale przynajmniej wiesz, że Twój psiak czuł się winny i może to także pomóc mu w zrozumieniu aby więcej tak nie robić gdyż tak nie wolno :D Ale jak na tak krótki okres nauki Twojego yorczka to i tak ładnie się zachowuje że informuje Cię że chce wyjść na spacerek gdy czuje potrzebe :D
Kachula - Sro 15 Mar, 2006 11:05

A ja mam takie pytanie. Wielu właścicieli Yorków uznaje w domu kuwete dla psa. Przepraszam ale sunię jeszcze zrozumiem, że schludnie sie załatwi a pies? Przeciez on nóżke podnosi. Jak to robia samce? JA bym zawału dostala gdyby mi meble lub ścianę tak obsikiwał....


P.S. Wybacze maluszkowi bo dopiero sie uczy wychodzic na dwór.

Kamilka - Sro 15 Mar, 2006 20:29

Kachula - z suczkami to owszem wygoda, ale co do piesków to coż.........są dwa wyjście:
1. Albo wychodzić z nim poprostu regularnie na spacer
2. Albo urządzić mu specjalną pionową kuwete :D

Kamilka - Sro 15 Mar, 2006 20:35

Kachula - z suczkami to owszem wygoda, ale co do piesków to coż.........są dwa wyjście:
1. Albo wychodzić z nim poprostu regularnie na spacer
2. Albo urządzić mu specjalną pionową kuwete :D

Kachula - Pią 17 Mar, 2006 21:38

to musialo by fajnie wyglądać! :lol:
Emi - Pon 20 Mar, 2006 19:23

A moja malutka nauczyła się poprostu... na gazecie :)
Kachula - Nie 26 Mar, 2006 00:12

tylko uważaj moja sunia(kundelek) jak uczyła się siusiać w domu też miała gazety. niestety zawsze sobie obsikiwała tylnią łapkę. Tak juz zostało że gdy siusia podnosi łapkę ja pies. :lol:
Pegazia - Czw 30 Mar, 2006 19:34

Wiecie co najbardziej obawiałam się tego że Pipi po prawie 2-miesiącach załatwiania się w domu nie nauczy się załatwiać na dworze. Dziewczynka jest mądra ponieważ na pierwszym spacerku zrobiła siku a na drugim heh wiecie co :P Wiadomo że zdarzy jej się zrobić siku w domu ale tego się bałam że skojarzy to na odwrót:siku w domu a na dworze zabawa. Jednak jest "kumata" :D
Kachula - Pią 31 Mar, 2006 17:28

Bo to terrier! A terrierki są mądre!
Pegazia - Sob 01 Kwi, 2006 16:50

Inteligentna bestia :mrgreen:
Pegazia - Nie 02 Kwi, 2006 19:09

Jeszcze dodam że obwąchuje trawke i "znaczy to miejsce" również i to mnie zdziwiło że taka młoda a wie że ma też liścik zostawić :lol: lub kwiatek :P
behatka - Czw 27 Kwi, 2006 11:49

Z sikaniem jakoś nam poszło ( gazetka), chociaż zdarzaja sie jeszcze wpadki. Ale co z kupkaniem. Robi to przeważnie w pokoju za fotelem. Nie wiem jak sie za to zabrać.
Kamilka - Czw 27 Kwi, 2006 11:56

Behatka ale chcesz oduczyć załatwiaia się psiaka w domu czy tylko zmienić miejsce "kuwety"?
Maxi - Czw 27 Kwi, 2006 21:15

Pipi przestała sikać w domu jak zacząłem z nią wychodzić na dwór.
behatka - Pią 28 Kwi, 2006 08:28

Kweta stoi zawsze w jednym miejscu i raczej z sikaniem nie ma problemu - zatrybiła. Tylko z kupkaniem wymyśliła sobie miejsce za fotelem. Chciałabym żeby robiła też do kuwety a nie na parkiet. Narazie na czas wychowania zrolowałam dywany. Kuweta teraz stoi w domu, ale chciałabym umieścić ją na balkonie i żeby dawała znać że chce wyjść. Na spacery piesek wychodzi bardzo dużo z dziećmi, w tej chwili bardziej dla zabawy i wybiegania niż załatwiania swoich potrzeb.
Pegazia - Nie 18 Cze, 2006 19:46

Chciałam się pochwalić że przestałam latać co 3 godziny na dwór z Pipi, teraz wychodzimy już 3-4 razy dziennie na spacerki :P Wydaje mi się ze i tak szybko nam to poszło gdyż dla przypomnienia Pipi zaczęła póżno wychodzić na dwór.A u Waszych piesków jak tam nauka poszła?
natalia - Pon 31 Lip, 2006 14:30

Z moim Maxem nie ma duzego problemu :) . Gdy chce wyjsc na dwor za potrzeba to poprostu siedzi pod drzwiami i szczeka. Co prawda zdarza mu sie zesikac w domu ale coraz rzadziej :)
Jutro konczy 4 miesiace :occasion6:

Naomi - Wto 12 Gru, 2006 14:11

Ja od wczoraj mam swojego wyszlam z nim wczoraj na dwor to ledwo siku zrobil i nic wiecej w ogole chodzic nie chcial. Dzisiaj rano po przebudzeniu wyszlismy ale nawet chodzic nie chcial, zaczal sie trząść caly zreszta zimno dzisiaj i snieg zaczal padac wiec nie mialam juz sumienia by go dalej meczyc. W domu tez nic nie zrobil.
sweet_sweet - Pią 15 Gru, 2006 18:03

Naomi, moj psiak ja go kupilam to mial okres kwarantanny


mój Dyzio to już bardziej sika na dworzu niz w domu :)

Naomi - Sob 16 Gru, 2006 19:35

Moj juz normalnie wychodzi ma 4 miesiace w domku nie sika a na podworku zaczal juz ladnie chodzic ze mna a nawet szaleje troszke chociaz jeszcze strachliwy. Itak wielkie brawa dla niego ;)
sweet_sweet - Nie 17 Gru, 2006 15:04

Mój szaleje jak wyjde z nim przed blok a jak idziemy do sklepu to koło ulicy to jak by mu sie chamulce włączaly i nie chce isz i cie wraca :?
Naomi - Pon 18 Gru, 2006 21:03

Moj tez ma jakies leki by przejsc przez ulice.. musze go brac na ręce przeważnie.
sweet_sweet - Nie 07 Sty, 2007 15:45

Ja z Dyziem wychodze na dworek 3-4 razy dziennie ale on jest jakis uparty :| Jak wyjdziemy i się załatwi na trawce to dostaje smakolyk :) (wieczorem wychodze z nim ok 22-23 rano to różnie jak Dyzio się obudzi 7-8-9 ) Dyzio przez noc wytrzymac nie moze i sie załatwia w pokoju :| wogóle nie moge sobie z nim poradzic... A w srodku dnia tez czasem mu sie zdarza bo on nie przytrzymuje tylko jak mu sie zachce to sika w domu najwyzej nie dostanie smakolyka.. :roll:
23Paula - Pon 08 Sty, 2007 10:42

Ja moją Milkę też co kilka godzin zabieram na dwór. Głównie zaraz po przebudzeniu i po jedzonku :) Ale w nocy, wiadomo ;) Choć zdarzyło się, że nie było rano nic :mrgreen: A skończyła dopiero dwa miesiące :lol: Po powrocie też dostaje smakołyk :)
sweet_sweet - Wto 09 Sty, 2007 18:36

:mrgreen: muszę się pochwalić moim Dyziem :D od niedzieli nie zrobił nic a nic w domku :D załatwia się na dworzu :mrgreen:
Lu$tick - Wto 09 Sty, 2007 20:56

Naomi napisał/a:
Ja od wczoraj mam swojego wyszlam z nim wczoraj na dwor to ledwo siku zrobil i nic wiecej w ogole chodzic nie chcial. Dzisiaj rano po przebudzeniu wyszlismy ale nawet chodzic nie chcial, zaczal sie trząść caly zreszta zimno dzisiaj i snieg zaczal padac wiec nie mialam juz sumienia by go dalej meczyc. W domu tez nic nie zrobil.


Naomi moja rada :musisz postanowić na swoim i zrobić mu warunek załatwi się i dopiero pojdzie do domu taki warunek ja stanowie mojej Yunie ito dziala teraz już wie że pójdzie do domu jak sie załatwi.A jak mu zimno kkup mu ubraznko :P

23Paula - Wto 09 Sty, 2007 21:46

sweet_sweet gratuluję :D Mądry Dyzio :mrgreen:
Lu$tick - dobra rada :) Ja z moją też tak robię, ale ona zazwyczaj zaraz po wyjściu robi i biegiem do domku :lol:

Lu$tick - Sro 10 Sty, 2007 12:58

Moja też biegusiem do domku jak zrobi :)
Naomi - Sro 10 Sty, 2007 13:55

Scooby od wczoraj ma cos chyba z pęcherzem, dosłownie co chwila sika, idzie do przedpokoju - nasika.. wraca do pokoju - nasika.. na łózku to samo, cały czas ma mokre podwozie.. Wyszlam z nim teraz na dwór to siknął ze 3 razy no i jak na razie w domu nie popuszczał. Wychodzę z nim 3-4 razy dziennie, nie wiem co mogło sie stac. Poobserwuje to jeszcze
23Paula - Sro 17 Sty, 2007 13:43

Chyba Milunię przechwaliłam :? Od kilku dni kupkę robi tylko w domku :shock: Siedzę z nią w ogrodzie po 15-20 min, łażę i nic. Siku zrobi, ale na tym koniec :( Nie wiem co z nią zrobić, bo najgorsze, że sobie upatrzyła naszą wykładzinę w sypialni - a tam wzorki czarne są i trudno wypatrzeć :x Rano śledztwo muszę robić :wink: Jak ją skłonić do kupkania na dworze? Macie jakieś pomysły?
sweet_sweet - Sro 17 Sty, 2007 15:06

jak zrobi kupke to ją obrazu na dworek i tłumacz tu robimy kupe :wink: stanowczym głosem i tak powtarzaj powinno pomóc :)
23Paula - Sro 17 Sty, 2007 15:15

Spróbuję :D Ale ona jest taka cwana, że jeszcze jej w trakcie nie przyłapałam :lol:
zaba - Czw 18 Sty, 2007 17:43

Ja też chyba za bardzo chwaliłam moją Loosey,że ładnie chodzi siusiac do łazienki.Już trzeci raz załatwiła sie na łóżko i to nie przez przypadek tylko specjalnie tam po to wchodzi po przebudzeniu sie.Cwaniara,a na swój kojec to oczywiscie nie bo by jej mokro było :toothy10: :protest: :protest: :protest: :protest: :protest: :protest: :protest: :protest: :protest: :protest: :protest: :protest: :protest: :protest: :protest: :protest: :protest:
zaba - Czw 18 Sty, 2007 17:47

Dzisiaj to pobiła rekord z sikaniem :confused1: :confused1: :confused1: opiła sie mleczka ,potem wody i dała czadu :D kałuża przy kałuży [smilie=to funny.gif] [smilie=to funny.gif] [smilie=to funny.gif]
zaba - Czw 18 Sty, 2007 17:49

Na spacerku to wszystko dookoła ją interesuje prócz tego co powinna zrobic.
sweet_sweet - Czw 18 Sty, 2007 18:19

Dyzio jest chory :( i nie może wychodzić na dworek a wogóle to jutro ma do nas przyjść huragan Orkan :| i go jeszce by zwiało :) a jak leje deszc i jest zimno mokro i wogóle to wychodzicie :) ??
zaba - Czw 18 Sty, 2007 18:41

Ja wychodze ale tylko na chwilke,tyle ze ona nie rozumie jeszcze po co wychodzi,mysli ze chyba po to zeby z ludzmi sie pobawic. :D
fionka2 - Czw 18 Sty, 2007 20:07

Z czasem sie nauczy. Ja tez z początku miałam problem...ale mowiłam Fionce ze siczku i kupke na dworzu trzeba robic. Jak zrobila to poglaskalam ja. Ale wydaje mi sie ze rozmowy pomogly:)
zaba - Czw 18 Sty, 2007 20:59

Mozliwe,czasami mi sie wydaje ,ze ona rozumie wszystko co do niej mówie.Pogadam z nią. :D
23Paula - Czw 18 Sty, 2007 21:52

Ja mojej Milce też tłumaczę, głaszczę, przysmaki daje.. i nic :evil: Ale to może przez tą pogodę :| Mi się nie chce wyjść, a co dopiero jej, świeżo po przebudzeniu :wink: No i też dp ludzi ciągnie wariatka :roll:
fionka2 - Pią 19 Sty, 2007 11:28

zaba napisał/a:
Mozliwe,czasami mi sie wydaje ,ze ona rozumie wszystko co do niej mówie.Pogadam z nią. :D
Mi sie tez tak wydaje...Ja cały czas co Fionki cos mowie. Heh...ludzie jeszcze sobie o mnie pomyślą ja jakas nienormalna jestem. Ale u nas kazdy z rodziny z nią rozmawia :)
sweet_sweet - Pią 19 Sty, 2007 16:28

fionka2 napisał/a:
zaba napisał/a:
Mozliwe,czasami mi sie wydaje ,ze ona rozumie wszystko co do niej mówie.Pogadam z nią. :D
Mi sie tez tak wydaje...Ja cały czas co Fionki cos mowie. Heh...ludzie jeszcze sobie o mnie pomyślą ja jakas nienormalna jestem. Ale u nas kazdy z rodziny z nią rozmawia


Dziewczyny ja dziś ide z Dyziem do wet (bo ma kaszelek). Dyzio siedzi mi na rączkach (bo idziemy przez ulice ) cały się trzęsie a ja do niego : ,,Dyziu nie bój się kochany... "itp a ludzie na ulicy patrzą sę na mnie jak na wariatkę :| :mrgreen:

zaba - Pią 19 Sty, 2007 19:14

Ja moja zabrałam dziś na zakupy i mówie do niej ze pewnie zimno Ci i odpowiadam sama sobie za nią.Ludzie patrzą i się dziwią. :roll: :mrgreen:
fionka2 - Pią 19 Sty, 2007 19:43

zaba skad ja to znam?? :) heheh...ze mna jest tak samo...ide na spacerek z nia, czasem ze znajomymi i mowie:ale dzis Fionka ładnie wygląda...co to za ładny piesek tu idzie i takie rózne...od razu widac jak bardzo kochamy nasze pieski i jakiego świra mamy na jego punkcie ;)
zaba - Pią 19 Sty, 2007 20:11

Szczęściary i szczęściarze z tych naszych pupilków,że je tak kochamy :D Bo jak ich nie kochac :?: :roll: [smilie=hot over you.gif]
fionka2 - Pią 19 Sty, 2007 20:59

no własie jak ich nie kochac... ;)takie pyszczki słodziuchne
Naomi - Pią 19 Sty, 2007 22:32

No właśnie jak ich nie kochać.. mój przed chwilą nasikał znowu :mrgreen: Ale to dlatego, że nie zdążyłam z nim wyjść na dwór bo czekałam aż ta ulewa minie bo w sekundę się rozpadało :/
fionka2 - Pią 19 Sty, 2007 23:09

Naomi współczuje...cały czas pewnie ze szmatka musisz biegac...a ile twój ma??
23Paula - Sob 20 Sty, 2007 00:30

Bieganie ze ścierką - skąd to znam :?: :mrgreen: Ale i tak ją kocham :mrgreen: :mrgreen:
fionka2 - Sob 20 Sty, 2007 00:51

Tez sie nabiegałam ale jak Fionka była mała...teraz to juz nie musze ;)
23Paula - Sob 20 Sty, 2007 00:59

Ja żałuję, że posłuchałam weta i nie dawałam jej jakis podkładek do sikania :evil: Bo teraz muszę po całym domu szukać "niespodzianek" :x
fionka2 - Sob 20 Sty, 2007 01:04

Są takie pieluszki na ktore uczysz pieska robic siusiu i potem przesuwasz je coraz bardziej do drzwi...az wkoncu wyniesziesz za drzwi. Ja poradziłam mojej kolezance zeby tak zrobila i udało sie...jej pies teraz ładnie załatwia sie na dworzu ;)
23Paula - Sob 20 Sty, 2007 01:10

A mi wet odradzał rozwiązania typu właśnie pieluszka, gazeta :x No i teraz mam :? No nic - wytrzymam :)
sweet_sweet - Sob 20 Sty, 2007 16:44

Właśnie jak ich nie kochać :) ?
fionka2 - Sob 20 Sty, 2007 16:55

23Paula, bedzie dobrze ;) pewnie juz niedługo Milka bedzie ładnie sie załatwiać na dworzu :)
23Paula - Nie 21 Sty, 2007 14:31

:cry: Kiedy to będzie :?:
fionka2 - Nie 21 Sty, 2007 19:29

niedlugo...przeciez jeszcze jest mała...Milka ma 2 mies.??
23Paula - Nie 21 Sty, 2007 23:08

2 mies. 2 tyg. i 2 dni :mrgreen:
Kamilka83 - Pon 22 Sty, 2007 00:02

Witam!!!Moja sunia to robi tam gdzie ma ochote czasem robi na dworzu dzis sama do kuwety zrobiła ale najbardziej lubi kafelki i dywany!!
23Paula - Pon 22 Sty, 2007 00:07

Kamilka83
A ile ma Twoja sunia?

fionka2 - Pon 22 Sty, 2007 13:16

Milka jeszcze jest mała. Jak ja kupiłam Fionke to nie mogłam z nią wychodzić przez jakies 25 dni na dwór(tak kazła mi zrobić pani od ktorej ją kupiłam, pewnie zeby nie zalapała jakies choroby i nie była po wszytskich szczepieniach). Jak miała ok.4 mies.to pierwszy raz wyszła. Predzej tez wychodziła ale tylko na rękach i nie stawiałam jej na ziemi...wiec tez mi siusiała w domu, ale potem sie ładnie nauczyła na dworzu ;)
Siven - Pon 22 Sty, 2007 16:24

Sasha nie sika w domu i o dziwo nie znaczy też w domu - raz spróbował tzn. zdążył podnieść nogę bo od tak obok czegoś przechodził i mu zapachniało, ale dostał po tyłku i od tej pory pamięta, że się w domu nogi nie podnosi. A Omi skończyła 3 miesiące jest po wszystkich szczepieniach i zaczęłyśmy właśnie wychodzenie na dwór - jest całkiem nieźle, tzn jak się ją zabierze po drzemce to się wysiusia - inaczej siusia na matach - ale tylko na nich więc nie muszę po niej zmywać podłogi :D :D Ale z czasem nauczy sie, że siusianie to tylko na dworze.
fionka2 - Pon 22 Sty, 2007 16:45

Siven, moja tez siusiała na mate...a na noc zakładałam jej pieluszke ;) ale potem jak juz skończylismy szczepienia ta uczyłam ją na dworzu...bylo lato wiec cały dzien w ogródku, spacerki i teraz juz sie załatwia na dworzu
Siven - Pon 22 Sty, 2007 16:46

Sasha też latał na dworze, ale ja się wyprowadziłam od rodziców mieszkam w bloku więc już tak łatwo z tym nie jest, ale poradzimy sobie :D
fionka2 - Pon 22 Sty, 2007 16:59

No na pewno dacie rade ;) A mam pytanko jeszcze:czy Twoje yorki zostają same w domciu??
Siven - Pon 22 Sty, 2007 17:44

Tak zostają same jak wychodzę na uczelnie... Tak samo jak każdy inny pies mogą zostać na kilka godzin same.
23Paula - Pon 22 Sty, 2007 20:42

Muszę przyznać, że Miluni już coraz lepiej idzie :mrgreen: Potrafię już rozpoznać kiedy się szykuje do zrobienia :lol:
A nie stosujemy kwarantanny, bo mam ogród, więc jestem pewna, że obce psy tam nie wychodzą :D

fionka2 - Pon 22 Sty, 2007 20:47

Same w domku? wow....ale ty sobie masz dobrze...Fionka sama nie zostaje niestety...wszedzie z nami...czasem to jest uciązliwe bo jak nie moze isc z nami np.do koscioła idziemy to musze wołac koogoś zeby z nią został albo jedno z nas zostaje w domu z Fiona :roll: A z Milka na pewno sie nauczy załatwiać na dworzu troche czasu i bedzie ok
Siven - Pon 22 Sty, 2007 20:50

Wiesz co Sasha na początku piszczał i panikował jak wychodziłam, ale nie ma wyboru musiał sam zostać, nauczył sie że jak mówie mu zostań pilnuj domu to że wracam za kilka godzin i tyle... Kwestia przyzwyczajenia psa...
fionka2 - Pon 22 Sty, 2007 21:52

hym...no napewno jak bym od małego zostawiała ją samą w domu to by sie nauczyła...ale niestety tak nie zrobiłam...a Fionka malutka pójdzie z pancią cały czas tak było i teraz jest jak jest :roll: córunia sie nie przyzwyczaiła sama byc...niestety
Siven - Wto 23 Sty, 2007 07:13

Wiesz, co ja dostałam Sashę w kwietniu i nie chodziłam już do szkoły bo miałam matury i nie było sensu łazic i tracić czas na lekcje więc uczyłam się w domu i on był ze mną 24 godziny na dobę az do końca września... więc prawie pół roku... Ale no cóż musiał zostać sam.. Faktycznie jak pierwszy raz wyszłam i go zostawiłam to szczekał i wołał mnie (miał takie jedno charakterystyczne szczeknięcie), ale zobaczył, żę po kilku godzinach wracam i się przyzwyczaił... Może powinnaś po prostu spróbować... Fakt serce krwawi jak sie słyszy, że maleństwo tak szczeka, ale trzeba odciąć pępowinę i tyle
fionka2 - Wto 23 Sty, 2007 11:39

No tak...ale ona sie zapłacze na śmiec...dobrze ze nie pracujemy bo wtedy to już w ogole by było kongo :roll: Moze po woli zaczniemy ją przyzwyczjac do zostawania. Najpierw 5 min.potem 10. itd.moze cos z tego wyjdzie :?
Siven - Wto 23 Sty, 2007 11:56

Wiesz co ja tam jestem zwolenniczką drastycznych środków. Zostawcie ją na godzinę i zobaczycie. tylko nie tak, że będziecie gdzieś w pobliżu stać bo ona wyczuje. Sasha szczekał dopóki byłąm na klatce jak wyszłam to był już spokój pogodził sie z tym że zostaje i już... Ona też powinna... Tylko trzeba być konsekwentnym i już...
fionka2 - Wto 23 Sty, 2007 15:38

Bedę musiała tak zorbić...zostawie ją i już...
Siven - Wto 23 Sty, 2007 16:12

To jest najprostsze rozwiązanie... pochowaj tylko ewentualne rzeczy jakie mogłaby zniszczyć ze złości typu buty, kable itp... i ją zostaw...
sweet_sweet - Sro 24 Sty, 2007 17:41

Siven, mówisz że masz dwa Yorczki i dlatego kieruje pytanie do Ciebie..?? Jak mogę przyzwyczaic Dyzia do sikania tylko na dworku.. teraz nie mogę z nim długo chodzić ale juz wie , że jak wychodzimy po to aby zrobił siku.. tylko problem jest w tym że on się wogóle nie wstrzymuje.. :roll: a tez co np. 2godziny nie mogę z nim wychodzić bo rodzice w pracy a ja w szkole. Wracam o 15 i juz jest nasikane na kupciane i to samo w nocy..:( proszę pomóż :)
Siven - Czw 25 Sty, 2007 07:27

Wiesz co na uczenie czystości takie pilnowanie musisz przeznaczyć weekendy - wtedy jak widzisz, że ona się kręci i będzie siusiał to go wynoś na dwór... A podczas dnia po prostu najłatwiej jest pozamykać wszystkie pokoje i np. zostawić psa w przedpokoju na małej powierzchni - żeby siusiał tylko tam... Nie da się tak łatwo psu wpoić, że jak sie wychodzi z domu to on ma nie siusiać :( U mnie Sasha się tego nauczył - ale ja go dostałam w kwietniu i cały czas byłąm w domu więc nie było to trudne, a teraz siedzi i czeka na spacer - w domu nie siusia.. Nawet Omi dzisiaj w nocy nie zrobiła siku - co było zaskoczeniem... bo wysiusiała się dopiero o 7 na dworze. Na wszystko trzeba czasu i systematycznej pracy nad psami.
sweet_sweet - Czw 25 Sty, 2007 14:24

Dziękuję za radę:)
sweet_sweet - Czw 25 Sty, 2007 14:33

A co jak jest -5oC To mam z nim wychodzić?? Nawet siku nie zdąży zrobić bo na 3 minutki... Co wy robicie jak macie młode Yorki albo jak wasze Yorczki były ,,małe" ??
23Paula - Czw 25 Sty, 2007 15:32

Mój diabełek :twisted: już wie, że na dwór idziemy siku :) szkoda, że kupki tak szybko nie robi tylko przynosi do domu :?
Siven - Czw 25 Sty, 2007 16:11

Ja np. moją Omi wystawiam na balkon jak zaczyna się kręcić i załatwia się na balkonie to jest już połowa drogi do sukcesu :D
fionka2 - Czw 25 Sty, 2007 19:58

Hehe...ja też Fionke na balkon wystawiam jak jest na prawde bardzo zimno i tez tam sie załatwia
sweet_sweet - Pią 26 Sty, 2007 16:23

też muszę balkon ,,ogrodzić"
Hania - Sro 31 Sty, 2007 11:35

jeżeli ktoś używa kuwety do załatwiania potrzeb waszego yorczka to prosze podzielcie się uwagami i radami
Naomi - Nie 11 Lut, 2007 10:07

Ale dzisiaj ziiimniccaaa :) ja zamarzam Scoobi tez. Apropo. Mój psiak od 4 dni nie mógł załatwić się. Nie wiedziałam co mu jest ale na szczęscie zrobił wczoraj... co prawda w domu az dwie kupki były jak przyszłam!! za późno było już by krzyczeć. Pominełam to. Najważniejsze że zrobił bo już się martwiłam.
23Paula - Nie 11 Lut, 2007 10:12

Milka mi, jak na razie jeszcze :wink: , wszystkie skarby do domu przynosi :x Ale staram się ją oduczyć :D Cierpliwie :mrgreen:
sweet_sweet - Pon 12 Lut, 2007 22:48

Dyzio to weźcie wogóle onteraz jest ziiimnoo i sika na mate... od 3-4 dni ale brr.. zimnoo jak z nim wyszłam to nie chciał iść tylko stał pod klatką ja go wołam Dyzio nic a ja nie to nie i wróciliśmy bo co będę go namawiać to taki osioł że szok :roll: :wink: :mrgreen:
Lu$tick - Wto 10 Kwi, 2007 14:07

A Yuna to suczka i teżtroche podnosi jedną tylknia łapke przy siusianiu :P A widziałam yorka który przy siusianiu podnosi dwie tylnie łapki a potem potrafi tak isć na dwóch przednich :D
YORKJUSTI - Wto 10 Kwi, 2007 14:32

U nie też podnoszą obydwie ale do przodu
Wygląda to tak jakby bały się że sobie łapę obleją :P :P :P :P :P

Lu$tick - Wto 10 Kwi, 2007 17:22

no właśnie Yuna też do przodu podnosi
Naomi - Wto 10 Kwi, 2007 19:28

Moj sika sika i nie może sie nauczyc sikać jak facet. Może nie ma u kogo podpatrzeć :)
23Paula - Wto 10 Kwi, 2007 20:34

:D Moja już chyba normalnie - bo w trawie nie bardzo teraz widać, a ona na betonie nie chce robić :roll:
Naomi - Sro 11 Kwi, 2007 01:02

Moj czasami sika na betonie :mrgreen: na chodniku!! a czasami wychodzi nawet kupke robic na chodniku :shock: to go od razu przenoszę, ja nie wiem co on ma w tej głowce :)
23Paula - Czw 12 Kwi, 2007 10:38

:mrgreen: ehhh... Milka tylko w trawie :roll: Musi jej się naprawdę chcieć, żeby zrobiła na chodniku :wink:
YORKJUSTI - Pią 13 Kwi, 2007 16:26

Czasem złości mnie Luna bo tak kręci się i miejsca szuka a Narii ledwo wyjdzie to już zabiera się do roboty
Naomi - Pią 13 Kwi, 2007 21:08

Scoobi też potrafi kręcić się z 5 minut !! :shock: i czasem jest tak, że z tego kręcenia nic nie wychodzi bo mu miejsce nie pasuje..
YORKJUSTI - Wto 24 Kwi, 2007 12:45

Tak to jest z Luną coraz lepiej mi się wychodzi tylko mam jeden kłopot bo byle co już ją rozproszy
samirka - Nie 29 Lip, 2007 20:51

23Paula, Czy Twoja Milka jeszcze robi czasem w domku ??
23Paula - Nie 29 Lip, 2007 20:53

Na szczęście już raczej baaaardzo sporadycznie :) Jak zostaje sama w domku na kilka godzin, to czasem jej sie zdarza, zwłaszcza jak zostawiam jej jedzonko :) Ale rano, od dłuższego czasu, odpukać :wink: , nie ma juz nic :hello1:
samirka - Nie 29 Lip, 2007 20:55

a kiedy juz tak przestała ? :) ja sie tak strasznie boje, ze jak wroce ze szkoly to klocek bedzie od rana stal i bedzie smierdziec bardzo :((
23Paula - Nie 29 Lip, 2007 20:59

:laughing9: nie no, bez przesady :D one robią takie kupki, że ledwo widać, a co dopiero wielce czuć :lol: Nie jest tak źle - zanim wrócisz ze szkoły to sie ususzy :wink: :mrgreen:
Milka przestała bardzo późno :confused3: Trochę jej za bardzo pobłażałam :wink: Ale jak się boisz, to spróbuj kuwety - one sie bardzo szybko uczą :)

samirka - Nie 29 Lip, 2007 21:05

mojego forusia kupka malutka smierdzi tak okrutnie ;/ a pfu.. nie no akurat wyjde z nim 9 sierpnia to bede go non stop pilnowala i bede konsekwentna... tylko , ze niestety od wrzesnia tak jak wyjdzie o 7.oo nastepnie o 9.oo to dopiero o 15.oo wyjdzie :(( jak wroce ze szkoly..
23Paula - Nie 29 Lip, 2007 21:08

a teraz gdzie robi?
samirka - Nie 29 Lip, 2007 21:09

na gazetki ...

[ Dodano: Nie 29 Lip, 2007 22:10 ]
9 sierpnia jest 3 szczepionka.. i dopiero po niej wyjde z małym. Ostrożnosci nigdy za wiele ;) dlatego robi w domku teraz

23Paula - Nie 29 Lip, 2007 21:10

:) No to ucz go do kuwetki albo na gazetki :) wtedy nie będziesz miala problemu :) Na dwór swoją drogą - sam zrozumie, że skarby zostawia się na dworze :wink:

[ Dodano: Nie 29 Lip, 2007 22:10 ]
Wiem, wiem - kwarantanna :)

samirka - Nie 29 Lip, 2007 21:11

hehe nio ;) ))
23Paula - Nie 29 Lip, 2007 21:15

:) Ja mam w sypialni całą wykładzinę zasikaną :roll: Dobrze, że w grudniu przeprowadzka :lol: Bo Milka damulka na płytki nie zrobi - tylko dywan i wykładzina dywanowa :roll:
samirka - Nie 29 Lip, 2007 21:19

nio ja mam akurat linoleum .. i jak robi na gazeeeetke to czasem na linoleum teez :D ale to nic ;) nie bede go za to biłaa
23Paula - Nie 29 Lip, 2007 21:21

:) no nie, w żadnym wypadku :) jest jeszcze taki maleńki :lol:
samirka - Nie 29 Lip, 2007 21:23

chociaz jak czasem doprowadzi do szału to gr...
Madziula333 - Nie 29 Lip, 2007 21:41

Bona nie dało sie nauczyć na gazete... tak robił gdzie popadnie ^^ za niedługo bede go uczyć na dworq... bo na razie wychodzimy tylko na działke
samirka - Nie 29 Lip, 2007 21:51

hehe ;) ja samqa nie wiem dlaczego on robi na gazetki. mze dlatego , ze jak jeszczebyl z mamusia to juz tam robil .. bo u siebie nigdy ;) ) mi dzisiaj rano zlal sie na pooduche..
23Paula - Pon 30 Lip, 2007 11:25

Milka na szczęście łóżko omijała :D
Naomi - Pon 30 Lip, 2007 11:28

Scoobiemu się zdarzało na łóżeczko
samirka - Pon 30 Lip, 2007 11:29

no mój chyba ni wytrzmaał.. spał ze mną nad raneem.. w nocy śpi uu siebie.. i rano wstał.. czułam, że coś tam niucha;p i pluum ^^
YORKJUSTI - Pon 30 Lip, 2007 11:35

No u mnie jest tak że Kira już wskoczy na łóżko ale Teqila jeszcze nie
samirka - Pon 30 Lip, 2007 11:37

mój nie umi też. jak sie czasem rozpędzi to wycedzi głową w tapczan.. i potem nie może utrzymaać równagi i si przewrac :mrgreen:
YORKJUSTI - Pon 30 Lip, 2007 11:49

U mnie z tym siusianiem to różnie
samirka - Pon 30 Lip, 2007 11:52

z Forkiem to samo .. czasem ładnie robi na gazetkach .. a jak sobie jest np; w przed pokoju to chyba mu wygodnie i tak robi.. ale czasem wyniucha miejsce gdzie predzej siusial.
YORKJUSTI - Pon 30 Lip, 2007 11:54

U mnie jest tak że idę z małymi na pole one zrobią co trzeba przyjdę do domu za 10min mi leją to mnie rozwala :happy4:
samirka - Pon 30 Lip, 2007 11:56

hehe .. a mnie dziwi to , ze Forus wcale nie pije.. no nie zeby ' wcale ' ale bardzo rzadko .. a siusia tak czesto .. ze to poezja.. chyba, ze to jak mocze karme woda tak na nie dziala
YORKJUSTI - Pon 30 Lip, 2007 14:27

Z Luną i Narii już nie mam problemu tylko te dwa gady dają mi popalić
samirka - Pon 30 Lip, 2007 15:26

hehe no ale to sa te uroki szczeniakow
YORKJUSTI - Pon 30 Lip, 2007 18:52

No dokładnie :happy7:
samirka - Pią 03 Sie, 2007 20:36

nie wiem ale kupiłam ostatnio Forusiowi w aptece taką pieluche
wymiary : 60 na 90
i polozylam to w miejsce gdzie byly gazety.. i poprostu on mial na to siurac i wtedy bym nie wyrzucam i jakby on czul, ze tam sa szczoszki to by robl . ale co tam. ;/ pare razy zrobi a tak to leje jak sie nie pilnuje gdzie popadnie. Jak jest w kuchni to leje w kuchni . Gdzie mu blizej ;/ nie wiem jak sie uporamy z tym .. :((

23Paula - Sob 04 Sie, 2007 00:55

Takie pieluszki moja babcia stosuje do swojej Fionki :) Bardzo sobie to chwali - babcia oczywiście :wink: :mrgreen:
Naomi - Sob 04 Sie, 2007 00:56

Fionka nie za bardzo ?? :)
23Paula - Sob 04 Sie, 2007 00:59

Nic nie mówiła :wink:
YORKJUSTI - Sob 04 Sie, 2007 07:35

Ja mam nadzieje że te moje larwy sie oduczą sikać kiedyś :happy7: :happy7: :happy7: :happy7:
samirka - Sro 08 Sie, 2007 16:37

Hurra ;) ) mogę sie pochwalić , iż na dzien dzisiejszy Forusek siusia cały czas na tej pieluszce.. teraz obcinamy ją w pół zeby byla coraz mniejsza.. zdaje sobie sprawe, ze do wrzesnia pies nie bedzie umial siusiac tylko i wylacznie na dworku wiec jak bede szla do szkoly a mamuska do pracy to bedziemy spokojne , ze nie bedzie zadnych siuskow porozlewanych po calej chałupie ;-) tylko,ze kupki wali glownie przy lodówce :happy2:
Naomi - Sro 08 Sie, 2007 16:40

Super gratulujemy chłopczykowi ;)
samirka - Sro 08 Sie, 2007 16:42

hi hi ;D normalnie cała uradowana jestem jak widze, ze leci tam w podskokach zeby zrobic siusiu
Julia - Sro 08 Sie, 2007 16:44

Moja Betunia to zwykle robi na podwórku... chociaż czasem jak ma humorki to zrobi w domu na gazetce. Teraz ma kwarantanne po szczepieniu to cały czas w domciu musi robić.
samirka - Sro 08 Sie, 2007 16:49

kurde. jak teraz ? kwarantanna to chyba zaraz po 1 szczepieniu az do ostatniego. i potem pare dni po 3 .. jak ona teraz ma ? ja nie rozumiem chyba tej kwarantanny :D
Julia - Sro 08 Sie, 2007 17:05

Bo miała wczoraj trzecie szczepienie. I weterynarz powiedział że przez kilka dni ma kwarantanne i nie może wychodzić. No to musi siusiać w domu :P
PS. Inny weterynarz, powiedział że kilka dni przed trzecim szczepieniem może wyjść.

samirka - Sro 08 Sie, 2007 18:04

a mój nei wychodzi do 3 szczepienia. i pare dni po
zaba - Sro 08 Sie, 2007 19:00

Nie chce straszyc,Loosey przestala calkowicie załatwiac sie w domu dopiero w wieku 7 miesiecy,ale to pewnie zalezy od pieska :grommit: teraz ladnie wytrzymuje nawet jak musi 12 H :hello1:
samirka - Sro 08 Sie, 2007 19:13

no a wlasnie mojej kumpeli w wieku 4 .. dokladnie ;p wszystko zalezy od pieska
YORKJUSTI - Sro 08 Sie, 2007 19:17

U mnie jeszcze lepiej bo Narii i Luna przestały załatwiać się w domu dopiero w wieku 1,5 roku
zaba - Sro 08 Sie, 2007 19:17

Co ja sie nagadalam w łacinie to glowa mała :angry1: latalam tylko z mopem.Zdążyła przyjśc ze spaceru i juz kałuża .Było minęlo ,dobrze ze cierpliwosci wystarczylo. :happy2:
samirka - Sro 08 Sie, 2007 19:20

hehe ;) ciekawe jak to będzie z moim . ale jeśli nawet do roku by siusial to jak bedzie umial na tej pieluszce to jeszcze pół biedy
23Paula - Czw 09 Sie, 2007 00:39

Milka już też robi raczej nie dworze :D Nauczyła się szczekać pod drzwiami, jeśli chce wyjść a są zamknięte \:D/ Chyba, że jesteśmy np. u znajomych - wtedy lubi zostawiać po kątach niespodzianki :oops:
Ale 12h nie wytrzymuje... :angry7: Brawa dla Loosey =D>

[ Dodano: Czw 09 Sie, 2007 01:40 ]
I Forusia oczywiście =D> :happy2:

Julia - Czw 09 Sie, 2007 07:08

Koleżanka mojej mamy opowiadała mi że słyszała o yorku który sikał w domu 12 lat!! Ja mieszkam w bloku i Betuni na żaden ogród puścić samej nie moge :/
23Paula - Czw 09 Sie, 2007 10:52

omg - straszne... Jeszcze do kuwety czy na pieluchę to bym zniosła, ale jakby mi pies sikał przez 12 lat gdzie popadnie to :axe:
zaba - Czw 09 Sie, 2007 11:33

No koszmar! nie wiem czy wszystkie tak maja ale Loosey (jej mocz) ma bardzo intensywny zapach wiec nawet jak podloge umylam dwa razy bylo czuc....straszne,cale szczescie ze nie mam dywanow :tongue5:
23Paula - Czw 09 Sie, 2007 11:42

Ja mam i Milka bardzo lubi właśnie na dywan :angry3: Jak nie ma w okolicy dywanu to "łaskawie" robi na płytki itp. :sad3:
zaba, ciesz się, że nie masz kota - tam gdzie mój zrobił to, niestety, nie idzie wytrzymać :angry5: Dobrze, że już niedługo się wyprowadzamy :bounce:

samirka - Nie 12 Sie, 2007 19:43

to jest normalne , ze moj piesio jak wychodzi od piatku w ogole nie siusia na dworze ?? podkreslam , ze w ogole .. a od razu jak wracamy to leje wielkaa kałuuze ;o :( mam wlasnie postepowac teraz tak jak w 1 poscie napisala Kamilka, .. ??

[ Dodano: Pią 16 Lis, 2007 21:25 ]
Foruś 31 pażdziernika skonczyl 5 miesiecy i wciaz siusia w domu...
na dworze jak jest to tez .. podnosi nozke.. zaznacza teren .. ale w domu jak nie ma gdzie wciaz robi .. krzyk nic nie pomaga.. bic go nie bede.. co mam robic??

[ Dodano: Wto 04 Mar, 2008 22:53 ]
Foruś nie siusia już w domu !! :) ))

siabadabadabada ;) w sumie to nie siusia już od 2 miesięcy :D :D
a nauka była bardzo prosta
potrzebowałam poprostu wolnego czasu
gdy byly ferie wychodzilam z nim w sumie co 2 godziny
przez 2 tygodnie pilnowalam go i zabrałam mate na której siusiał a w jej miejsce wstawiłam pufe.. no i pełen sukces ;)
raz zdazylo mu sie nalac bo bał sie burzy która była przez cała noc .. nie zdazylam z nim wyjsc i i nasiusial gdzies w kąciku :) ale teraz juz piszczy.. potrafi wytrzymac juz 8 godzin jestem bardzo szczesliwa:)

23Paula - Sro 19 Mar, 2008 02:47

Gratulacje dla Forusia :) :)

Moja Milka, niestety, nie wytrzymuje całą noc :angry5: chyba będę zmuszona na noc wystawiać kuwetkę :dontknow:

Kasia - Wto 11 Lis, 2008 12:04

Witam, :help: :help: :help:
może istnieje dla mnie jakaś szansa, mam tylko pytanie czy yorki im starsze tym mniej sikają ? tzn, tak jak u dzieci,że jak malutkie to często a z wiekiem coraz mniej? Może Wam się wyda śmieszne moje pytanie , ale mam straszny problem, mam alergię i to w szczególności na mocz.Byłam u lekarza i wyprosiłm leki ( jest lepiej :hello1: ) Pieska uczę siusiać w jedno miejsce , ale jeszcze czasu nam potrzeba. Dlatego pytam, bo rano piesek jest sam w domku a my w pracy, jak przychodzimy to wiadomo, jest nabrudzone, i łudzę się, że jak będzie coraz starszy to będzie tego coraz mniej.
Jak tylko będzie mógł po szczepionkach wychodzić to będzie się załatwiał na dworzu, wtedy nie będzie już problemu ( nawet jak czasami się zdaży ).
W ogóle to jeszce sie nie przedstawiliśmy, bo nie zdążyłam się nim nacieszyć jak mnie moja alergia zaatakowała i się załamałam. Mam nadzieję, że mi przejdzie i zawitamy tu na dobre. Amorek jest urodzony 13 - go września, i jest cudowny - później wkleję fotki .
Pilnie czekam na jakieś rady i opowiedzi, z góry dziękuję i pozdrawiam serdecznie Kasia i Amorek

23Paula - Wto 11 Lis, 2008 17:27

Kasia, jest duża szansa, że nie będzie robił w domku wcale :) Oczywiście wymaga to cierpliwości i wytrwałości, ale przy Twoim problemie z alergią wydaje mi się, że nie będzie z tym problemu :wink:
Czekamy na fotki :)
Pozdrawiam

0704magda - Sro 03 Cze, 2009 20:44

Kochani postanowiłam sie tu pochwalić-dziś rano miałam wielka niespodziankę-Lili wytrzymała całą noc-jak wstałam to szybko się ubrałam i dałam ją na ogród-odrazu zrobiła 1 i 2... :hello1: super,mam nadizeję że coraz częsciej będą takie niespodzianki
23Paula - Sro 03 Cze, 2009 21:00

=D> =D> =D> Brawo dla Lili :)
0704magda - Sro 03 Cze, 2009 21:02

23Paula, dziękujemy :laughing8:
23Paula - Sro 03 Cze, 2009 21:16

Nie ma za co :) Grzeczna z niej dziewczynka :D
0704magda - Sob 17 Paź, 2009 08:57

nie wiem czy to pogoda czy co-ale Lili zdazylo sie przez ostatnie 5 dni narobic w domu.tak to nie ma problemu-wytrzyma,czasem nawet daje znac,że chce sie jej na dwor za potrzeba...ale te kilka razy to mnie zdziwilo-przeziebiony pecherzyk odpada,wiec nie wiem co jest...mam nadzieje ze te dni z wpadka skonczyly sie juz
23Paula - Pon 19 Paź, 2009 17:29

0704magda, może pogoda. Skoro zdarza się to sporadycznie :) Milce też się czasem zdarza, chociaż od jakiegoś czasu bez specjalnego powodu już nie :)
0704magda - Wto 20 Paź, 2009 08:27

no rozmawiałam z wetem i on mówił,że czasem nawet jak pęcherzyk jest zdrów to psiak może przez pogodę narobic w domu:np.zmarznie czy cos,albo sa psy,które wiedzą że jest zimno i wolą w domu narobić byle nie wychodzić....no cóż...od 2 dni sucho u nas jest,więc nie jest zle
innnaa - Czw 11 Lut, 2010 15:46
Temat postu: sikanie
Błagam o pomoc!

mam 1,5 rocznego yorka samca, który od powiedzmy 2 tygodni zaczął sikać na poduszę męża. robi to min raz dziennie a karanie go nie przynosi rezultatów. Powiem, że to ja przebywam najwięcej z psem i każę go, karcę i to ja jestem ta zła, a mąż zawsze go broni i lituje się nad nim. a on odwdzięcza mu sie obsikując poduszki. rozumiem że zdarzyć się to mogło mu raz ale on to robi celowo wie ze jak się zorientuje będzie kara ale i tak robi swoje. wiem że sika złośliwie bo jak chce wyjść na dwór to drapie drzwi lub idzie w swoje wyznaczone miejsce się załatwić. od momentu gdy zrobił to pierwszy raz ma zakaz wstępu na wyrko.

BŁAGAM POMOCY NIE WIEM CO MAM ZROBIĆ Z NIM, BO TAK TO JEST GRZECZNYM I USŁUCHANYM PSIACZKIEM

0704magda - Czw 11 Lut, 2010 20:29

a czy mąz nie ma kontaktu z kims kto ma w domu sunię z cieczką,albo sąsiadów sunia ma cieczkę?dorosły pies,który nagle sika i to notorycznie w tym samym miejscu-musi cos to znaczyć....ja radzę dokładnie wyprać cała pościel,zabronic psu wchodzenia do danego pomieszczenia i....nie wiem co dalej.Myslę,że ma to jakiś związek z tym wiekiem dojrzałości i dodatkowo z hierarchią w domu.Jesli piesek nie jest z upr.hodowlanymi polecam kastrację
0704magda - Wto 16 Mar, 2010 10:12

o matko-wczoraj Lili miała wpadkę-zrobiła siku i to w salonie na sofie.....jak zdażały jej się wpadki to leciała na przedpokój lub do łazienki,długo było fajnie bez wpadek,a wczoraj bach jest i to jeszcze w takim miejscu-nie wiem czemu-była na dworze wcześniej,przyszli do nas znajomi i kolega bawił sie z nia-dawał jej kabanoska....dziwna sprawa
Annalexanna - Wto 16 Mar, 2010 18:50

Jak to jednorazowa akcja to nie ma się co przejmować... może sie dziewczyna przeziębiła a może za dużo emocji z tym kolegą i kabanoskiem :happy6:
0704magda - Wto 16 Mar, 2010 19:23

chyba emocje
iza1402 - Wto 16 Mar, 2010 20:46

Mojej Daisy też ostatnio zdarzyła się wpadka :laughing6: każdemu się zdarza :happy6:
Candy - Czw 18 Mar, 2010 20:56

wiecie, mam taki problem ... mój skarbek nie chce robić siusiu na dworze... tylko w domu. czasem na mate a czasem zdarzy się gdzieś na podłogę . :(
macie pomysł jak go nauczyć tego ?

0704magda - Pią 19 Mar, 2010 09:08

częste wychodzenie,po przebudzeniu odrazu na spacerek i nagrody za siku na dworze
Annalexanna - Pią 19 Mar, 2010 09:32

No dokładnie inaczje się da... nagradzać i chwalić....Z tego chwalenia i nagradzania to potem jest tak śmiesznie, że starsznie dużo właścieli już dorosłych psów nauczonych jak te zrobią siku na dworze to je chwali.... śmiesznie....
Candy - Pon 22 Mar, 2010 17:18

właśnie jak wstane rano to nie zdążę się ubrać nawet... jak tylko ktoś wstaje on pokręci się i robi siusiu ..
Annalexanna - Wto 23 Mar, 2010 08:58

zasada jest taka, że jeśli w domu jest kilku domowników to z psem wychodzi ten kto pierwszy wstaje...bo piesek się wtedy budzi...
Candy - Wto 23 Mar, 2010 16:01

ale nawet ten co 1 wstaje nie zdąży się ubrać .. bo on zdąży się załatwić..


wieczorem wychodzę z nim ze 3-4 razy po pół godziny albo i więcej . na dworze czasem tylko kupkę zrobi , siusiu robi po przyjściu do domu... :(

Annalexanna - Wto 23 Mar, 2010 23:08

Robi sie coraz cieplej.. więc można sobie na to pozwolic... nie wracać z nim poki nie zrobi siku na dworze... a poświęcić i całą sobotę lub niedziele. Wiecznie trzymał nie będzie a jak już raz zrobi na dworze to pochwalić najbardziej na świecie.. dać smakołyki .. powtarzać aż się uda go nauczyć.
Candy - Sro 24 Mar, 2010 09:38

to właśnie nie takie łatwe, musiałabym łazić z nim ze 2 godziny chyba zeby coś zrobił..
no wieczność na pewno nie będzie trzymał ,ale skoro pies przez noc może wytrzymać i zrobić dopiero między 6-7 to tu tak samo może być.


przecież 7 godzin nie bd z nim chodziła bo wreszcie sama padne :(

Annalexanna - Sro 24 Mar, 2010 11:45

Cytat:
przecież 7 godzin nie bd z nim chodziła bo wreszcie sama padne :(

Hej moja koleżanka ma dwa owczarki szwajcarskie i coddziennie jest z nimi po 6-7 godzi na spacerze... jak pogoda pozwala to prawie wcale nie wraca do domu...no chyba, że spać. Sama napisałaś, że musiałabyś chodzić ze 2 godziny.. to chodź to nei jest tak długo... tak naprawdę pies powinnien przynajmniej raz dzennie mieć taki długi spacer..

Candy - Czw 25 Mar, 2010 07:36

nie mogę sobie pozwolić na chodzenie cały czas z psem. i tak staram się wychodzić z nim co godzinę na minimum pół godziny.
wczoraj wieczorem znów byłam z nim godzinę i nic ! przyszedł do domu pokręcił się i zrobił siusiu na mate..

Candy - Pią 26 Mar, 2010 22:43

dziś byłam z nim od 12.30 do 19 na dworze .
zrobił siku na wycieraczkę przed drzwiami... jak wracałam do domu
potem bylam od 19.10 do 20.40 z nim i nic..

0704magda - Sob 27 Mar, 2010 15:13

no jak w drodze do domu zrobił siku to nic dziwnego,że pozniej juz nie chciał
ja jak Lili miała rano problem to jak wstawałam to bach ja na ręce i tak ubierałam dres i na siku-postawiłam ja dopiero jak bylismy na dworze-z czasem przynosiło to efekty

Candy - Sob 27 Mar, 2010 15:18

ale on zrobił siku jak już byliśmy przed drzwiami.
na dworze nie chce robić.
ciekawe dlaczego :(

0704magda - Sob 27 Mar, 2010 15:23

a spróbuj postawić go na ziemi dopiero jak bedziecie w pelni na dworze-nie wiem czy mieszkasz w bloku-kamienicy czy w domku-ja np.w domku,ale Lili stawiałam na ziemi dopiero jak byliśmy za bramką:na ulicy.
wychodziłam co dwie godzinki,nawet jak zrobiła siku w domu to pokazywałam jej to-broń boże psyk w siki(nie nawidze tej metody)i na dwór,szlam pozno spac to jeszcze ona na dwor na5-10minut,czasem nie robiła nic,rano jak juz pisałam z łózka-ja na ręce i tak ubierąłam dres,i sio na dwór-małymi kroczkami w końcu udało sie

Candy - Sob 27 Mar, 2010 20:31

ale co to da że będę go wynosiła na dwór ?
ja mieszkam w bloku .
rano wychodzę tak o 7 .
potem po szkole z 5 razy po pół godziny , przyjde do domu to wtedy robi siku .
na dworze zrobił ostatnio z 3 tygodnie temu .

lou_daisy - Sob 27 Mar, 2010 22:29

Ja z moja mała to mialam tez problem z sikaniem na dworze. Sikała wszedzie, ale na dworze nie wiec, rozlozylam w kuchni na calej podlodze gazety i ta gazete na ktorej sie wysikala polozylam przy balkonie i gdy widzialam ze zaczyna sikac to przenosilam ja na ta gazete gdy juz zaczela robic na gazete sama, wzielam gazete na spacer i polozylam na trawie i tak kilka razy az wkoncu zaczela sikac na dworze bez gazety. :)
0704magda - Nie 28 Mar, 2010 11:07

Candy napisał/a:
ale co to da że będę go wynosiła na dwór ?
ja mieszkam w bloku .
rano wychodzę tak o 7 .
potem po szkole z 5 razy po pół godziny , przyjde do domu to wtedy robi siku .
na dworze zrobił ostatnio z 3 tygodnie temu .

to,że nie narobi ci w domu,ani na wycieraczke ani na klatke schodową-coś jakby zmusisz do sikania na dworze
lou_daisy napisał/a:
Ja z moja mała to mialam tez problem z sikaniem na dworze. Sikała wszedzie, ale na dworze nie wiec, rozlozylam w kuchni na calej podlodze gazety i ta gazete na ktorej sie wysikala polozylam przy balkonie i gdy widzialam ze zaczyna sikac to przenosilam ja na ta gazete gdy juz zaczela robic na gazete sama, wzielam gazete na spacer i polozylam na trawie i tak kilka razy az wkoncu zaczela sikac na dworze bez gazety.

to też dobry sposób
wystarczy poświęcić czas i mieć chęć i pozbedziesz się problemu.a na ręce -bo jak pisąłam ci wcześniej skoro piszesz,że jak tylko ktos wstanie to odrazu psiak leci sikac-wiec odrazu na rece,z nim ubierac sie,na dwór i postawic go dopiero jak bedziecie przed kaltką-nie narobi w domu,czyli wieksza szansa,że zrobi na dworze

Candy - Nie 28 Mar, 2010 21:28

ok, dzięki .
popróbuję , mam nadzieje że będą efekty.
dziś zrobił na dworze , za pewne przez przypadek

0704magda - Pon 29 Mar, 2010 09:00

no to brawo wielkie :hello1: ,przypadek czy nie ale to juz coś :hello1:
Annalexanna - Pon 29 Mar, 2010 09:15

Na pierwszy raz przez przypadek to oczywiste... ale jeśli został pochwalony jak nigdy wcześniej to pozytywne sokjarzenie może się zaczynać tworzyć... teraz podtrzymywać.
lou_daisy - Pon 31 Maj, 2010 20:26

Moim pieska cos odbilo zaczely mi sikac w domu :( mama sie juz bardzo denerwuje bo mysli ,ze znimi nie chodze na spacery. Zaczeła sie jakos 3 miesiace temu zaczał mi Lou sikac w nocy, teraz Daisy sika w nocy i jak jestem w szkole :(
Wychodze z nimi
Rano 7-8 na okolo 10 min
Po szkole to jest godz 13-14 na okolo 20 min
I okolo 21 na 15-20 min
A tak jak jestem w domu jak prosza to wychodza na ogrodek.
Co jest nie tak??

0704magda - Pon 31 Maj, 2010 22:02

lou_daisy, czy coś wydarzyło się,co mogłoby stresować psy?czy cos nowego w domu jest?
ja dodatkowo wysżłabym z nimi ok.18lub 19 i pózniej 21 lub 22,po godz.19 unikac warjowania i zabrać wodę psiakom....to na noc,a w dzień....jak byłby to 1 psiak to radziłabym udac się do weta w celu zbadania moczu,ale 2 na raz to mnie zastanawia.Na razie metoda odstawienia na noc wody i ten jeden spacer dodatkowo+ostatnio jak jest mozliwośc przesunąć na 22godz.

lou_daisy - Pon 31 Maj, 2010 22:12

Daisy ogolnie od zawsze sie boji spacerow od kad ja mam.... na dwor sila trzeba ja wziac Lou mi sie wydaje sika bo jest panem domu a inne psy nieraz przychodza. Musze popracowac nad Daisy bo problem sie robi bardzo powazny. Tylko ja mam taki problem ze one sa nie jadkami i nie mam jak ich chwalic chyba kliker wroci do szkolenia i kurczaczek.
0704magda - Pon 31 Maj, 2010 22:20

lou_daisy napisał/a:
Daisy ogolnie od zawsze sie boji spacerow od kad ja mam.... na dwor sila trzeba ja wziac Lou mi sie wydaje sika bo jest panem domu a inne psy nieraz przychodza. Musze popracowac nad Daisy bo problem sie robi bardzo powazny. Tylko ja mam taki problem ze one sa nie jadkami i nie mam jak ich chwalic chyba kliker wroci do szkolenia i kurczaczek.


czekaj,czekaj-a kiedy Daisy miała cieczkę?Może ona sika ze stresu,strachu,a Lou zwyczajnie legalnie zaznacza teren?
Jamnik mojej mamy tak ma-rodzice maja cąły dół domku,my mieszkamy na górze,i na schodach daliśmy takie zamknięcie drewniane,bo jamnik mamy Borys jak tylko znajdzie sie u nas to sika ile tylko moze i na co może:zaznacza teren,dlatego ma wstęp wzbroniony.A jak Lili miała cieczkę to sikał na schodach na półpiętrze...lato/jesień będe go kastrować,mimo iz Lili będzie mieć sterylke,ale on jest czuły na cieczki innych suń....
może u ciebie własnie o to chodzi-on zaznacza teren,a ją to stresuje

lou_daisy - Pon 31 Maj, 2010 22:22

No w sumie moze byc to bo wlasnie jej sie pare dni temu skonczyla cieczka... zobaczymy za pare dni czy bedzie sikac ... wczoraj i dzis nie nasikala w sumie.
0704magda - Pon 31 Maj, 2010 22:28

lou_daisy napisał/a:
No w sumie moze byc to bo wlasnie jej sie pare dni temu skonczyla cieczka... zobaczymy za pare dni czy bedzie sikac ... wczoraj i dzis nie nasikala w sumie.

widzisz dobrze,że mnie oświeciło z cieczką
ona to stres i cieczka i może jego sikaniem-zaznaczaniem terenu,bo dla mnie on własnie zaznacza teren albo szaleje jak warjat i za duzo pije,a za mało wychodzi na dwór;ale bardziej pasuje mi zaznaczanie terenu.
Anie mysleliście żeby go wykastrować,albo ja wysterylizować?

lou_daisy - Pon 31 Maj, 2010 22:31

Dzieki za pomoc
Jeszcze nie myslałam z mama o sterylizacji lub kastracji musze porozmawiam o tym.

Zycze Ci milej nocki.

iza1402 - Wto 01 Cze, 2010 10:44

Musze przyznać że Daisy jakiś czas temu też zaczęła załatwiać się w domu :homework:
A zaczęło się od tego że odwiedzili nas znajomi ze swoim yorkiem i ich mała musiała mi się w domu gdzieś załatwiać :happy9: bo zaraz na drugi dzień Daisy zaczęła sikać w domu :laughing6: Do tego wszystkiego dołożyła się jeszcze deszczowa pogoda (to był okres powodzi) wciąż lało i Daisy nawet na dwór nie chciała wychodzić :happy4:
Ale wzięłam się za nią i już się poprawiło, swoje potrzeby znów ładnie załatwia na dworku :happy3:

0704magda - Pon 29 Lis, 2010 22:13

tamat umarł....

jak sprawy sie mają u was-zwłaszcza w taka pogode jak tera zu mnie-duuuużo sniegu???
ja niestety mam utrudnienia-Lili po sterylce nie moze jeszcze moczyć brzusia,więc jak mamy dziś tony sniegu,to Lili załatwia się w łazience

iiglaa - Wto 30 Lis, 2010 21:10

a my rano przed szkołą, potem po zajęciach i wieczorny dłuższy spacer. I nawet jak zostaje dłuuugo sama a rano nie zdążymy wyjść w mieszkanku mam czyściutko . Grzeczna dziewczynka z niej :) :happy7:
Franek-terier - Pon 06 Gru, 2010 16:37

franek ostatnio coś znaczy u nas w domu. Codzinnie żółta plama. Coś mu sie odwidziało czy co? a nawet nie złapię go na gorącym uczynku więc wyszłam z założenia ,ze wrzaski po godzinie dają efektów mniej niz zero, :laughing6:
Naomi - Pon 06 Gru, 2010 18:48

Może ma blanchofobie? :) woli szybciej póki nikt nie widzi w domu aby nie wychodzić :)
dortch - Sro 22 Gru, 2010 21:26

hej mam problem moja Vika chowa kupke :) tzn chowa się żeby ją zrobić, dziś jak sprzątałam znalazłam kilka niespodzianek za łóżkiem i pod nim za zasłonami i drzwiami a jak dziś widziałam ze już chodzi i wącha żeby kupę zrobić to nagle ucieka do innego pokoju i się schowała jest mała i wciska się dosłownie wszędzie nie wiem jak ją tego oduczyć :/ a sika ładnie do kuwetki :( :help:
0704magda - Nie 26 Gru, 2010 10:31

dortch napisał/a:
hej mam problem moja Vika chowa kupke :) tzn chowa się żeby ją zrobić, dziś jak sprzątałam znalazłam kilka niespodzianek za łóżkiem i pod nim za zasłonami i drzwiami a jak dziś widziałam ze już chodzi i wącha żeby kupę zrobić to nagle ucieka do innego pokoju i się schowała jest mała i wciska się dosłownie wszędzie nie wiem jak ją tego oduczyć :/ a sika ładnie do kuwetki :( :help:


może to ze strachu?-jak widzisz,że już się kręci do kupki to szybko na dwór lub do pomieszczenia gdzie jest kuweta

a jak zrobi na dworze czy do kuwety to dawaj nagrodę-niech wie,że było zrobione w dobrym miejscu


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group